Tropikalny pudding chia na mleku kokosowym

Pudding z nasionkami szałwi hiszpańskiej zwanej inaczej chia przygotujecie w kilka minut. Wystarczy zalać nasionka mleczkiem kokosowym, dokładnie wymieszać i gotowy deser wstawić na jakiś czas do lodówki aby nasionka napęczniały i stworzyły pyszną i delikatną masę. Taki podwieczorek będzie nie tylko smaczny ale też zdrowy, bo nie zawiera dodatku cukru a nasiona chia są bogatym źródłem między innymi białka, omega-3 i cynku.

Tylko kilka zdrowych składników wystarczy by wyczarować pyszny deser, idealny na wiosnę.
pudding z chia

Składniki na 2 porcje:

  • 3 łyżki nasion chia
  • 250ml mleka kokosowego
  • 1/2 świeżego ananasa
  • 1 łyżka wiórków kokosowy

* opcjonalnie łyżeczka miodu

Mleczko kokosowe dokładnie wymieszaj w misce – jeśli mleko jest dobrej jakości w puszce powinny znajdować się dwie warstwy – woda kokosowa i gęsta, kokosowa śmietanka. Do gładkiego mleka kokosowego dodaj nasiona chia i wymieszaj. Przełóż gotową masę do szklanek i wstaw do lodówki na minimum godzinę (jeśli lubisz słodkie desery dodaj do masy odrobinę miodu. Ananasa obierz i pokrój na kawałki, wrzuć do blendera i zmiksuj na gładki mus. Gdy chia napęcznieją i masa będzie już na tyle zastygnięta, że będzie można odwrócić szklankę do góry dnem, nałóż na wierzch mus z ananasa i udekoruj wiórkami kokosowymi. Voilà – deser gotowy!

Inną wersję puddingu chia z kokosowo-śliwkową posypką znajdziecie TUTAJ.

Przepis dołączam do akcji KOKOs – znajdziecie tam więcej ciekawych kokosowych przepisów.

Akcja KOKOS

Zielone curry!

Dzisiaj przepis na nieco bardziej wiosenne – bo zielone – curry! Oczywiście podstawą będzie mleczko kokosowe, które uwielbiam. Moja propozycja to doskonały pomysł na pyszny obiad, gdy nie mamy zbyt dużo czasu na jego przygotowanie – użyłam bowiem warzyw z puszek – zielonej fasolki szparagowej, groszku i drobnej, zielonkawej flażoletki. 

DSC_0045 (3)

Składniki:

  • 250g piersi z indyka
  • 100g fasolki Flażoletki (ok. 1/2 puszki)
  • 100g zielonego groszku (ok. 1/2 puszki)
  • 100g ciętej fasolki szparagowej (ok.1/2 puszki)
  • 300ml mleczka kokosowego
  • kawałek świeżego imbiru
  • 1 łyżeczka kuminu
  • 1 świeża limonka
  • 1/2 pęczka pietruszki lub kolendry
  • kawałek ostrej, zielonej papryczki – dla tych którzy lubią zjeść pikantnie

Pierś z indyka kroimy na kawałeczki i podsmażamy w wooku na odrobinie oleju. W czasie smażenia dodajemy łyżeczkę kuminu. Podsmażonego bardzo delikatnie indyka zalewamy kokosowym mleczkiem. Na drobnej tarce ścieramy ok. 2 cm kawałek imbiru i wyciskamy 1/2 świeżej limonki. Dodajemy fasolkę szparagową, groszek i flażoletkę. Posypujemy posiekaną kolendrą lub pietruszką. Jeśli lubicie pikantne potrawy, możecie dodać do curry ostrą, zieloną papryczkę. Przez kilka minut dusimy nasze danie delikatnie mieszając. Podajemy z gotowanym białym ryżem.

nowe12 (3)

Domowe mleczko kokosowe!

gwiazdka3Czytelnicy, którzy często zaglądają na mojego bloga pewnie zwrócili uwagę na to, że w mojej kuchni dość często pojawia się mleczko kokosowe. To doskonały dodatek do zup-kremów oraz uwielbianego przeze mnie curry! Od jakiegoś czasu nosiłam się z zamiarem przygotowania mleczka samodzielnie – nie jest to bowiem zbyt tani produkt. I właśnie nadszedł ten dzień, kiedy to w sklepie natrafiłam na promocję orzechów kokosowych a w zaplanowanym przeze mnie jadłospisie pojawiło się ulubione, paprykowe curry z kurczakiem. Zakupiłam więc dorodnego kokosa i przyniosłam do swojej małej, niebieskiej kuchni. 

Nowy folder2

Oto jak powstawało domowe mleczko kokosowe:

1. Za pomocą korkociągu zrobiłam dziurkę w kokosie i przelałam jego zawartość do szklanki – najlepiej wbić ostre narzędzie w jedno w oczek na szczycie kokosa – tam jest dość miękki i łatwo zrobić w nim otwór.

2. Następnie mój silny pomocnik rozłupał kokosa na pół – ma na to swoje tajne sposoby! Wy możecie użyć np. młotka, opukując nim kokosa dookoła w jednej linii, aż pęknie. 

3. Środek kokosa (czyli to co najlepsze) częściowo odstawała od łupiny i łatwo było ją oderwać, części które silnie przylegały do skorupki odcinałam po kawałku ostrym nożem.

4. Następnie pokroiłam zawartość kokosa na dość drobne kawałki – takie, aby dał sobie z nimi radę mój blender.

5. Pokrojony miąższ kokosa zalałam kokosową wodą (tą odlaną z jego wnętrza) oraz odrobiną wrzątku. Podobno należy zalać kokosa taką ilością wrzątku (w mililitrach) ile gram ważą kawałeczki kokosa – ja nie posiadam niestety wagi kuchennej dlatego zrobiłam to zupełnie „na oko”.

6. Teraz pole do popisu miał mój blender, którym zmiksowałam wszystko na „papkę”.

7. Następnie stopniowo przeciskałam kokosową papkę przez bawełnianą ściereczkę do czystego naczynia. Należy dokładnie wycisnąć wiórki, które powstały po zmiksowaniu, bo to w nich ukryte jest pyszne mleczko! 

DSC_0081

Ilość mleczka otrzymanego z jednego kokosa bardzo miło mnie zaskoczyła.

Możemy je przechowywać w lodówce ok. 2 dni!